![]() |
| Krapkowicki Bieg Uliczny - przed startem. (fot. Jacek) |
XXXIV Krapkowicki Bieg Uliczny (10 km, Polar Flow) - 01.05.2016:
Mogłoby się wydawać, iż Krapkowicki Bieg Uliczny stanowił idealną szansę do ustanowienia nowego rekordu życiowego. Była to jedynie iluzja... Wprawdzie trasa posiadała atest PZLA, ale jej profil charakteryzował się licznymi podbiegami. Zmagania ukończyłem z czasem 00:38:13 (03:49 min/km). Wynik gorszy o 13 sekund od mojego rezultatu ustanowionego podczas marcowej 3. Dziesiątki Wroactiv.
Przed startem nie wiedziałem na co się nastawiać. Odczuwałem ból w okolicy kolana. Niepokoiłem się, że zostanę zmuszony do biegu w tempie rekreacyjnym. Adrenalina towarzysząca zawodom wpłynęła na mnie pozytywnie. Zapomniałem o niedogodnościach. Rywalizacja wyszła na pierwszy plan. Rozpocząłem zdecydowanie zbyt szybkim tempem. Około 2 km dobiegła do mnie czołówka kobiet. Niestety na 7 km osłabłem płacąc karę za nierozsądne gospodarowanie siłami. Wówczas zajmowałem jeszcze 17. miejsce. Ostatecznie uplasowałem się na odległej 28. pozycji.
Moje aktualne możliwości pozwalają na przebiegnięcie 10 km dystansu w czasie wynoszącym około 36 minut 45 sekund (średnie tempo 03:41 min/km). Plan ten postaram się zrealizować 12 czerwca w Nysie - trasa sprzyjająca biciu rekordów. Będzie to sprawdzian generalny przed startem w 4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton. Miesiąc przygotowań, które niedługo zapoczątkuję powinien zakończyć się osiągnięciem upragnionego celu. Dotychczas nie nastawiałem się na 10 km dystanse. Stanowiły one dla mnie jedynie solidne jednostki treningowe.





